baza firmogłoszenianewsyforummultimedia
3miastomoto.pl » strona główna

Multimedia

Moto dowcipy pokaż wszystkie »
Portier w bazie samochodowej długo przygląda się wyjeżdżającej ciężarówce. Po chwili pyta kierowcę:
- Czy ten pojazd nie ma jakiejś ukrytej usterki?
- Ależ skąd, wszystkie widać gołym okiem.
Policjant zatrzymuje furmankę.
- Co tam wieziecie, gospodarzu?!
Chłop myśli: "Wiozę glinę, ale jak powiem że wiozę glinę, to policjant pomyśli, że robię z niego jaja."
- No, gospodarzu, co tam wieziecie?
- Cały wóz policjantów, panie władzo!
Dwóch młodych policjantów dostrzega późnym wieczorem młoda kobietę stojącą pod latarnią.
- Co pani tu robi? - pytają jej.
- A tak sobie chodzę od latarni do latarni - odpowiada kobieta.
Policjanci zasalutowali i odeszli. Po kilku ...czytaj cały »
- Czego w twoim samochodzie tak śmierdzi?!
- Co się dziwisz - ma 180 koni!
Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie ...czytaj cały »
W tramwaju kanar podchodzi do grupy szalikowców i mówi:
- Poproszę bilety do kontroli.
- Zjeżdżaj stąd! - reagują szalikowcy.
Kanar daje sobie spokój, podchodzi do staruszka i prosi o bilet. Na to staruszek:
- Nie słyszał ...czytaj cały »
Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
- Komisariat Policji, słucham?
- Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3?
- Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mie ...czytaj cały »
Na szosie zepsuł się TIR z przyczepą. Kiedy jakiś czas później na stacji benzynowej dostrzeżono... malucha ciągnącego na holu wielką ciężarówkę, nikt nie mógł się nadziwić jego determinacji.
- Ja to nic - odparł niezmieszany właściciel Fiata ...czytaj cały »
Żona mówi do męża:
- Już trzy miesiące zastanawiasz się jaki kupić samochód, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już w trzecim dniu znajomości!
- Ależ kochanie. Kupno samochodu, to poważna sprawa.
Jedzie blondynka samochodem drogą pod prąd. Z przeciwnej strony jadą samochody głośno trąbiąc. Zatrzymuje ją policjant i pyta:
- Gdzie Pani jedzie, zwariowała Pani ?!
- Nie wiem, ale chyba już jestem spóźniona, bo wszyscy wracają
Nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że Trabant podczas jazdy wpadł do rowu. W rowie znalazł się również "krowi placek".
Krowi placek: Ej, co ty jesteś?
Trabant: Ja jestem samochód..
Krowi placek: Jak ty jesteś auto, to ja jestem pizza.
Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy:
- Jak pan sądzi, ile jeszcze czasu potrzeba, abym umiała dobrze jeździć?
- Co najmniej trzy.
- Godziny?
- Nie, samochody.
GOOOGLE